Nowe i nieznane

Przyzwyczajamy się do tego, co mamy i traktujemy to jako stały element naszego życia. Czasami zapominamy nawet to doceniać, by nacieszyć się chwilowym spełnieniem.

Ktoś bliski jest obok nas, dzieci są małe i łatwe do kochania, mamy dwadzieścia, trzydzieści lat, a nasze życie odzwierciedla nasze aktualne potrzeby i aspiracje.

Mija czas i okazuje się, że samochód, który niby właśnie kupiliśmy nie jest już nowy, ściany mieszkania wymagają remontu, a cały świat wokół nas wygląda inaczej.

Obok domu nowe centrum handlowe, zamiast małej ulicy – autostrada, a nowe lotnisko przyciąga coraz więcej samolotów, które regularnie latają nad naszą głową.

Rozglądamy się i widzimy, że to co sobie zbudowaliśmy nie spełnia już swojej funkcji. Czujemy, że zbliża się czas zmian. Inaczej patrzymy na ludzi wokół nas, ci zaś zmieniają się lub odchodzą.

Wyrośliśmy ponad to, co sobie zbudowaliśmy i co dotychczas nam odpowiadało. Patrzymy na to inaczej. Nasze potrzeby nie są już spełniane. Czas zrobić nowy krok. Czas sięgnąć po nowe i nieznane.

Jeżeli czujesz w sobie gotowość do zmiany, napisz do mnie na adres e.stelmasiak@wellnessinstitute.pl.

Z życzeniami dobra, prawdy i piękna,

Ewa Stelmasiak.

Dziki koń

Nie przyjmuje bezkrytycznie warunków narzuconych mu przez świat. Tam gdzie są ograniczenia widzi możliwości. Nie godzi się na ucisk systemu, gdy widzi jego absurdalność.

Subtelnie pokazuje innym, że można żyć inaczej. Czasem spędza czas w stadzie, innym razem odłącza się od niego, by pobyć w samotności.

Gdy biegnie czuje się naprawdę wolny. Jest wtedy w pełni sobą. Wysiłek mięśni otulonych podmuchami łagodnego wiatru sprawia mu dziką przyjemność.

Niekiedy daje się dosiąść bo ceni głęboki kontakt z człowiekiem. Bliskość człowieka, jego uwaga i szacunek warte są oddania kawałka wolności.

Dziki koń żyje w każdym z nas stanowiąc przejaw naturalności i lekkości istnienia. Przypomina o pierwotnej naturze, którą ujarzmiła kultura.

Współczesny człowiek jest często niewolnikiem stresu, izolacji, przymusu i siedzącego trybu życia. Mustang jest symbolem wolności wyboru pomimo ograniczeń.

Jeżeli chcesz poczuć się wolny/a na przekór życiowym okolicznościom, napisz do mnie na adres e.stelmasiak@wellnessinstitute.pl.

Z życzeniami dobra, prawdy i piękna,

Ewa Stelmasiak.

Być przy sobie

Jednym przebywanie samemu kojarzyć się może z izolacją i dyskomfortem. Dla innych życiodajna cisza stanowi ukojenie i możliwość integracji uczuć.

Poczucie osamotnienia może rodzić smutek i frustrację. Wszyscy potrzebujemy bowiem relacji i bliskości z ludźmi, którzy nas kochają i rozumieją.

Kiedy jesteśmy z innymi tworzy się więź i wymiana. Dostajemy informację zwrotną, która nas kształtuje. Próbujemy nowych sposobów radzenia sobie z konfliktami.

Sąsiedzi, znajomi, przyjaciele, partner, dzieci i rodzina pozwalają nam zobaczyć siebie w pełni i stawać się najlepszą wersją samych siebie.

Bliskie i wspierające relacje to niewątpliwie fundament dobrego życia. Warto jednak również przeznaczać czas na głęboki kontakt ze swoimi myślami, uczuciami i potrzebami.

Często albo jesteśmy samotnikami albo bardzo towarzyscy. Życie pełnią wiąże się z poszukiwaniem dobrej równowagi między tymi dwoma przeplatającymi się stanami.

Jeżeli boisz się samotności, napisz do mnie na adres e.stelmasiak@wellnessinstitute.pl.

Z życzeniami dobra, prawdy i piękna,

Ewa Stelmasiak.

Taniec na linie

Dajemy z siebie wszystko, a nawet więcej. W każdej chwili jesteśmy na sto procent angażując swoje siły i energię w to, by wszystko wypadło pomyślnie.

Minuty każdego dnia naszego życia dzielimy między bliskich i pracę. Balansujemy pomiędzy dobrą mobilizacją do działania a wyczerpaniem.

Utrzymanie się w optymalnej równowadze wymaga świadomego wysiłku i samoobserwacji. Przypomina taniec na linie nad przepaścią. Każdy krok wymaga uważności.

Czasami pozwalamy wahadłu na rozhuśtanie pomiędzy maksymalnym przeciążeniem a totalnym relaksem. Odbijamy się bezwolnie od tych ekstremów jak bezradne piłki.

Zmiana kierunku wahadła z relaksu na pracę może się wiązać z nieprzyjemnym zgrzytem. Przypominać może zawracanie ciężkiego i rozpędzonego okrętu, który bezwzględnie pragnie dotrzeć do celu.

Codziennie rano gdy dzwoni budzik słyszymy wezwanie do tańca. Każdy krok stawiajmy świadomie zachowując balans.  Wahadło łagodnie znajduje swój środek bo wie, że skrajności mu nie służą.

Odchylenia zadzieją się naturalnie i będą na bieżąco korygowane ku środkowi. Gdy tak balansujemy na linie, życiowa akrobatyka staje się prawdziwą przyjemnością.

Jeśli czujesz się przeciążony/a życiowymi obowiązkami, napisz do mnie na adres e.stelmasiak@wellnessinstitute.pl.

Z życzeniami dobra, prawdy i piękna,

Ewa Stelmasiak.

life coaching

Wakacje

Spieszymy się, żeby zdążyć. Spieszymy się żyć. Przyspieszamy tempo, by… odpocząć. Plaga naszych czasów to pośpiech i stres.

Beztroska chwila bez myśli o tym, co trzeba zrobić i z czym zdążyć staje się luksusem. Filiżanka herbaty bez stawiania czoła potrzebom bliskich osób zdarza się coraz rzadziej.

Kiedy nadchodzi, rozprężony organizm sięga po dotlenienie i zaczynamy intensywnie ziewać. Mobilizacja ustępuje miejsca regeneracji.

Odprężenie kontrastuje z założonym wcześniej planem na odpoczynek,  który wymaga od nas kolejnego wysiłku. Trwa za krótko, kończy się za szybko.

Najpierw trudno jest nam wyhamować, potem zaś trudno jest ruszyć dalej. Przełączamy się z trybu odpoczynek na tryb praca i z powrotem.

Czas wakacji to czas odpoczynku. Warto wczuć się w potrzeby swojego ciała i ducha, dając im to, czego potrzebują.

Presja i wyrabianie się w planie może być dobre dla naszego umysłu, który lubi osiągnięcia. Ciało i duch mogą zaś chcieć jedynie i zwyczajnie – całkowitego odprężenia.

Jeżeli chcesz nauczyć się odpoczywać bez stresu, napisz do mnie na adres e.stelmasiak@wellnessinstitute.pl.

Z życzeniami dobra, prawdy i piękna,

Ewa Stelmasiak.